AdSense

sobota, 7 listopada 2026

Przyjaźń jest jak piasek w dłoni. Zrozumiałam to dopiero wtedy, gdy przestałam bać się ciszy

otwarta dłoń z przesypującym się piaskiem na tle spokojnej plaży – symbol zaufania, wolności i dojrzewającej przyjaźni.
Nie wiem, kiedy dokładnie zaczęłam tak bardzo bać się ciszy w relacjach. Być może stało się to po kilku rozczarowaniach, a może po prostu z czasem uwierzyłam, że jeśli ktoś nie odpisuje wystarczająco szybko, rzadziej się odzywa albo potrzebuje przestrzeni, to znaczy, że powoli odchodzi z mojego życia.

czwartek, 5 listopada 2026

Mała Aniu, całe życie próbowałaś zasłużyć na miłość. Nie musiałaś.

list wkładany do koperty doma rękami
Kochana, mała Aniu…

Jest coś, co chciałabym Ci dziś powiedzieć. Coś, na co sama czekałam przez wiele lat.

Piszę ten list po roku prowadzenia bloga. Przez długi czas byłam przekonana, że tworzę go dla innych ludzi. Chciałam zostawiać ciepłe słowa tym, którzy zgubili nadzieję, przeżywają kryzys, tęsknią za zrozumieniem albo po prostu potrzebują usłyszeć, że nie są sami.

wtorek, 3 listopada 2026

Kim jesteś, gdy nikt na Ciebie nie patrzy?

kobieta siedzaca na kanapie zrzucająca maskę z napisek KIM JESTEM?
Jakiś czas temu przeczytałam krótkie opowiadanie włoskiego pisarza Giovanniego Papiniego „Kim jesteś?”. Zamknęłam książkę, odłożyłam ją na stolik i byłam przekonana, że za chwilę zajmę się czymś innym, ale ta historia nie chciała mnie zostawić w spokoju. Wracała do mnie podczas parzenia porannej kawy, podczas spaceru, a nawet wtedy, gdy wieczorem gasiłam światło. 

niedziela, 1 listopada 2026

Najtrudniejsze po stracie nie są znicze. Najtrudniejsze jest to, że świat toczy się dalej

cmentarz a na mim zimową porą dwa groby
Żałoba zmienia człowieka. Po stracie już nigdy nie patrzymy na życie tak samo.

Niektóre straty zmieniają nas na zawsze. To osobista refleksja o tym, jak żałoba wpływa na codzienność, relacje i sposób patrzenia na życie.

Są takie dni, kiedy zatrzymuję się na chwilę i myślę o tym, jak bardzo życie potrafi zmienić człowieka.

Nie mam na myśli wielkich sukcesów, przeprowadzek czy nowych początków. Myślę o stracie. O tej jednej chwili, po której nic już nie wygląda dokładnie tak samo.