Ale dziś wiem, że to nieprawda.
Dziś nie pozwalam się już krzywdzić.
Ale nadal jestem dobra. I chcę taka pozostać. Bo dobroć to nie naiwność. Dobroć to siła.
To decyzja, by nie oddawać światu tego, co w nim najgorsze - nawet jeśli świat próbuje ci to wcisnąć z każdej strony. Nie mam statusu. Nie mam mojego dachu nad głową. Ale mam spokój, którego nie da się kupić. Mam siebie - w zgodzie ze sobą.
A to znaczy więcej niż wszystkie tytuły i sukcesy świata.
Jeśli też jesteś osobą, która przez lata dawała serce nie zawsze tam, gdzie trzeba, i dostała za to w zamian zimno - wiedz, że jesteś wystarczająca. Właśnie taka.
Twoja dobroć ma wartość, nawet jeśli inni jej nie zauważają.
Nie przestawaj być sobą.
Nie chowaj serca tylko dlatego, że ktoś nie umiał go uszanować.
Świat naprawdę potrzebuje takich ludzi jak Ty. Jak my.
Z sercem - nie dla zysku. Dla drugiego człowieka.
Jeśli ten wpis Ci się spodobał, zostaw komentarz - lubię te małe rozmowy pod postami.
Pamiętaj, że przycisk „Obserwuj” jest w bocznym pasku - klik i jesteśmy w kontakcie!
A jeśli chcesz sprawić mi drobną przyjemność - zapraszam na kawę:

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz