Dlaczego boisz się napisać pierwsza? Cicha samotność w relacjach, o której rzadko się mówi
Ale w środku już Cię nie ma.
Nie mówisz, że Ci zależy.
Nie pytasz, czy ktoś jeszcze pamięta.
Nie piszesz pierwsza. Nie odzywasz się zbyt często.
Nie chcesz być „upierdliwa”, „za dużo”, „zbyt emocjonalna”.
Bo w Twojej głowie „za dużo” to pierwszy krok do bycia zostawioną.
Więc wolisz nie ryzykować.
I tylko nikt nie widzi,
że w środku dzieje się cisza.
Taka, co boli bardziej niż krzyk.
Bo wszystko, co chciałaś powiedzieć - po prostu w sobie zamknęłaś.
✋ Znasz to?
- Odpisałaś krótko, bo wcześniej on napisał „ok” i bolało bardziej niż milczenie.
- Udawałaś, że nie zauważyłaś, że ktoś przestał się odzywać, żeby nie wyjść na „potrzebującą”.
- Mówiłaś „spoko, rozumiem”, choć w środku coś krzyczało „dlaczego znowu ja się staram?”.
- Skasowałaś długi, szczery SMS, bo bałaś się, że to „za dużo”.
- Nie odezwałaś się pierwsza, choć tęskniłaś. Bo miałaś w głowie, że „kto chce - znajdzie sposób”.
- Udajesz, że Ci nie zależy. Że to tylko koleżeństwo. Że to nic.
- W relacji chodzisz jak po szkle, żeby tylko nie zostać sama.
- Gdy ktoś Cię ignoruje - zastanawiasz się, co z Tobą jest nie tak, zamiast zadać pytanie: „czy ja w ogóle chcę takiego kontaktu?”
Czasem nie chodzi o brak odwagi.
Chodzi o historię, w której nauczyłaś się, że Twoje emocje są za głośne.
Że Twoje potrzeby męczą.
Że miłość trzeba sobie wyciszyć, bo inaczej zniknie ktoś, kogo kochasz.
Więc znikasz Ty.
I robisz to elegancko.
Z uśmiechem. Z pozornym spokojem.
Z tym wszystkim, co sprawia, że inni myślą, że jesteś „ogarnięta”.
A Ty po prostu nie chcesz już przeżywać tego momentu,
kiedy czyjś brak odzewu potwierdzi to, czego się najbardziej boisz:
że znowu jesteś „nie do zatrzymania”.
💬 A jeśli to o Tobie?
To przeczytaj to zdanie powoli:
Nie jesteś zbyt wrażliwa.
Nie jesteś za bardzo.
Nie jesteś do naprawy.
Jesteś kimś, kto bardzo chciał być kochany,
i zbyt długo uczył się zasługiwać.
I nie musisz już tego robić.
Czy któreś z tych zdań było o Tobie?
Masz ochotę coś dodać, napisać, zostawić jedno zdanie dla kogoś, kto może nie umie tego jeszcze nazwać?
Zostaw to tutaj.
Może właśnie Ty ubierzesz w słowa coś, czego inna osoba nie potrafiła powiedzieć całe życie.
Jeśli takie teksty są Ci bliskie i potrzebujesz miejsca, gdzie można mówić szczerze - dołącz do naszej grupy na Facebooku „Ciepleslowa”. To spokojna przestrzeń dla ludzi, którzy czasem czują za dużo, myślą za dużo i po prostu potrzebują usłyszeć, że nie są z tym sami.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz