niedziela, 4 stycznia 2026

Dom odbić - opowieść z przesłaniem

 W pewnym miasteczku znajdował się stary, niemal zapomniany budynek. Mieszkańcy mówili o nim „Dom Odbić”, choć nikt dokładnie nie wiedział, skąd wzięła się ta nazwa. Mówiono, że kto tam wejdzie, zobaczy więcej, niż się spodziewa.

Pewnego dnia ciekawski kot, znany z pogodnego usposobienia, postanowił zbadać to miejsce. Wszedł do środka z entuzjazmem i zaciekawieniem. Wnętrze było pełne lśniących

powierzchni - ściany odbijały jego obraz w nieskończoność. Kot uśmiechnął się do swojego odbicia. W tej samej -chwili tysiące „kotów” odwzajemniło ten uśmiech. Poruszył ogonem z radością, a wszystkie odbicia zrobiły to samo.

- Co za cudowne miejsce! - zamruczał zadowolony. - Tyle przyjaznych twarzy!

Następnego dnia do tego samego domu trafił inny kot, znany z wiecznego niezadowolenia. Kiedy przekroczył próg, spojrzał podejrzliwie w zwierciadła. Jego odbicia wydawały się groźne, ponure, wręcz wrogie. Warknął, a setki postaci w odpowiedzi również się skrzywiły.

- Co za okropne miejsce - fuknął i uciekł jak najdalej. - Lepiej trzymać się od tego z daleka.

Morał:

Świat często oddaje nam to, co sami do niego przynosimy. Ludzie wokół nas mogą być jak lustra - jeśli spojrzysz na nich z życzliwością, zobaczysz życzliwość. Jeśli patrzysz z podejrzliwością, odpowiedzą tym samym.


Zanim ocenisz otoczenie, sprawdź, z jaką postawą sam do niego wchodzisz.




Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz komentarz.
Przycisk „Obserwuj” w bocznym pasku pozwoli Ci być zawsze na bieżąco.
A kawę możesz postawić tutaj  


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz