Historia o sześciu niewidomych i słoniu - dlaczego każdy z nas widzi tylko część prawdy
Krótka przypowieść o sześciu niewidomych i słoniu pokazuje, dlaczego ludzie tak często się nie rozumieją. Każdy z nas widzi tylko fragment rzeczywistości - dopiero słuchając innych możemy zobaczyć całość.Dawno temu do pewnej wioski przyprowadzono słonia. Zwierzę było ogromne, a sześciu niewidomych mężczyzn usłyszało o jego przybyciu i postanowiło go "zobaczyć" dotykiem.
Pierwszy dotknął boku słonia i powiedział:
- Słoń jest jak mur!
Drugi złapał za kieł:
- Nie, jest jak ostry dzidy!
Trzeci objął nogę:
- Co wy mówicie? Słoń przypomina drzewo!
Czwarty trzymał ucho i uznał, że słoń jest jak wachlarz.
Piąty chwycił za ogon i powiedział, że to lina.
Szósty dotknął trąby i był pewien, że słoń jest jak wąż.
Każdy był przekonany o swojej racji. Pokłócili się i nikt nie chciał słuchać drugiego. Wtem przechodzący starzec zatrzymał się i rzekł:
- Każdy z was ma rację, ale tylko częściową. Dopiero razem możecie zrozumieć, czym naprawdę jest słoń.
Morał: Każdy z nas widzi tylko fragment prawdy. By zrozumieć całość, musimy słuchać siebie nawzajem z otwartym sercem i umysłem.
Jeśli takie historie dają Ci chwilę zatrzymania i refleksji, zajrzyj też do innych tekstów na ciepleslowa.pl. A jeśli masz ochotę, napisz w komentarzu jedno zdanie: czy zdarzyło Ci się kiedyś pokłócić z kimś tylko dlatego, że każde z Was widziało tę samą sytuację zupełnie inaczej?

2 komentarze:
Rozumiem, że ci ślepcy, to przenośnia. Ilu ludzi, tyle jest prawd, tyle opinii w tej samej sprawie. Ważne jest, by zdobyć się na obiektywizm i znaleźć konsensus
Dobre
Prześlij komentarz