„Czasami to, co wydaje się stratą, w rzeczywistości chroni nas przed większym bólem. Dowiedz się, jak spojrzeć inaczej na zamknięte drzwi i odchodzących ludzi
A co jeśli to, co poszło nie tak, wcale nie poszło przeciwko tobie - tylko w stronę, której wtedy jeszcze nie umiałaś zobaczyć.
A co jeśli to, co bolało, nie było karą, tylko znakiem: „zatrzymaj się, to nie jest bezpieczne miejsce”.
A co jeśli to odrzucenie, które tak cię rozbiło, było formą ochrony.
Może ktoś został zabrany z twojej drogi, zanim zdążył wejść za głęboko w twoje życie i zrobić tam spustoszenie.
Może coś się rozpadło nie dlatego, że byłaś za słaba, tylko dlatego, że to coś nie miało siły unieść ciebie.
Czasem życie - nazwij to jak chcesz - prowadzi nas przez ból nie po to, żeby nas złamać, ale po to, żebyśmy w końcu zeszli z drogi, która i tak prowadziła donikąd.
Czasem drzwi zamykają się same, bo gdyby zostały otwarte, weszłabyś tam zbyt daleko.
I dopiero po czasie zaczynasz widzieć, że to, co wyglądało jak koniec, było początkiem,
a to, co brałaś za stratę, było ocaleniem.
Dlatego nie bój się zmian.
Nie bój się ludzi, którzy odchodzą.
Nie bój się zamykających się drzwi.
Możliwe, że wszystko układa się dla ciebie lepiej, niż dziś jesteś w stanie to zobaczyć.
Nawet jeśli teraz jeszcze bardzo boli.
Jeśli dziś myślisz, że wszystko się posypało, być może to tylko moment, w którym życie zaczęło układać się inaczej - ciszej, ale bardziej po twojej stronie. Daj sobie ciepłe słowa.Zastanów się przez chwilę nad tym, co ostatnio wyglądało jak porażka. Czy możesz dostrzec w tym ochronę lub naukę? Napisz w komentarzu lub w notatniku, co dziś widzisz inaczej - czasem wystarczy jedno spojrzenie, żeby poczuć ulgę

Prześlij komentarz