piątek, 11 lipca 2025

Codzienny wybór

Kiedyś ktoś opowiedział mi piękną historię. Siedzieliśmy wtedy wieczorem przy herbacie, a rozmowa zeszła na emocje - te trudne i te piękne. I usłyszałam coś, co zostało ze mną na długo. Wyobraź sobie, że w środku każdego z nas toczy się walka.
Taka cicha, niewidoczna, ale bardzo realna. Po jednej stronie jest złość, zazdrość, gniew, żal. A po drugiej - spokój, miłość, wyrozumiałość, dobro. Obie te siły codziennie się ścierają. Ktoś kiedyś zapytał: „Która z nich wygrywa?”. I odpowiedź była prosta, choć głęboka: „Ta, którą karmisz”. Zatrzymało mnie to. Bo tak często pozwalamy, by w nas rosły emocje, które nas niszczą - pielęgnujemy urazy, powtarzamy sobie krzywdy, zamiast skupić się na tym, co buduje. Od tamtej pory staram się wybierać. Codziennie. Czasem mi nie wychodzi. Ale wiem, że każdy świadomy wybór - by zamiast gniewu wybrać ciszę, zamiast złości -- współczucie, to krok ku temu, by ten dobry wilk miał siłę.



Jeśli masz ochotę, zostaw komentarz - bardzo lubię je czytać.
Możesz też kliknąć „Obserwuj” w bocznym pasku, by nie przegapić nowych wpisów.
A kawę możesz postawić tutaj:   




1 komentarz:

Rafał Lechowicz pisze...

Pięknie to ujęłaś, Widzisz… wielu ludzi powtarza tę historię, ale mało kto naprawdę ją rozumie. Ta walka, o której piszesz, jest codzienna — i cicha. I dopiero kiedy człowiek przejdzie przez swój własny ogień, zaczyna widzieć, którego „wilka” karmił latami, często nawet nieświadomie.
Dziś wiem jedno: dobro w nas nie jest słabością. To wybór. Czasem najtrudniejszy z możliwych. A gniew… gniew jest szybki, karmią go chwile. Dobro — świadomość.
Dlatego doceniam takie słowa, jak Twoje. Bo przypominają, że każdy z nas ma w sobie przestrzeń na zmianę — i że cisza potrafi być mocniejsza niż gniew.
Miłego wieczoru 🌛 ✨ 💫

Prześlij komentarz